geriatria

Długowieczni

Zmęczeni pandemią.

Samotni za bardzo.

Schorowani wystarczająco.

Smutni jak co dzień.

Moi chorzy.

Ich

Wypracowane ręce.

Wypłakane oczy.

Pochowane w zmarszczkach,

schowane za maseczką dusze.

Jak utulić ten strach? 

O jutro.

Siadamy blisko siebie.

Milczymy.

Choć ponoć gorzki lek najlepiej leczy.

To odrobina nadziei

pomaga bardziej.

Możesz więcej, niż Ci się wydaje.

Po prostu bądź 

człowiekiem i bądź z człowiekiem. 

Codziennie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *