geriatria

Balast czy balansowanie?

Wkładam zrobiony samodzielnie jogurt do lodówki. Gdyby praca była tak przyjemna jak gotowanie! 

Chciałabym pracować trochę w rytmie Slow Life. 

Nie chodzi o niespieszność, bo lubię pracować energicznie, a raczej o jakość relacji, względny komfort miejsca pracy. 

Dobrą atmosferę, gdzie każdy może znaleźć dla siebie przestrzeń pracy i rozwoju. 

Szybko, ale bez napięcia i pośpiechu.

Skutecznie, ale dobrze. 

W wsparciu. W ergonomii.

Zespołowo. 

Brzmi trochę nierealnie?

Ale czy na pewno? 

Może swoim nastawieniem 

mimo wszystko mamy wpływ na swoje środowisko pracy?

W końcu zabiera nam ona minimum 8 godzin dziennie naszego dnia i życia.

To jest przestrzeń ważna, tak jak życie prywatne. Ma wpływ na tempo naszego starzenia, poziom stresu, możliwości regeneracji, wiek biologiczny.

Jak tam Twoja praca? 

Nie starzejesz się przez nią za szybko? 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *